niedziela, 27 lutego 2011

Ciasteczka.

Pomyślałam, że osłodzę sobie to moje papierowo/stemplowo/kawowo/muzyczne życie i spędziłam wczoraj troszkę czasu w kuchni :)

Widok to jest bardzo rzadki i należy go pielęgnować w głowie ;). W kuchni można mnie jedynie znaleźć kiedy wstawiam wodę na kawę, odgrzewam jakieś specyfiki (np. kupioną lasagnę i słowa Gulki "ooo to ona nawet ma prawdziwe mięso w środku!" ahaha) albo spożywam napoje w towarzystwie przyjaciół ;)
Wiem wiem...nie robię sobie dobrej reklamy a raczej anty no ale co ja was będę oszukiwać :D.

Ale wczoraj miałam natchnienie. Kulinarne natchnienie. Na blogu "Rozkosze stołu" natknęłam się na przepis na maślane ciasteczka. Chwilę podumałam czy takie składniki mam w domu (bo wyjście do sklepu po tak zbędne rzeczy w ogóle nie wchodziło w grę ;) ). Okazało się, że mam więc przystąpiłam do działania.

Ciasteczka są maślane- cóż za zaskoczenie! ahaaha  (dla wyjątkowych wielbicieli tego smaku-innym zapewne nie podpasują), delikatnie chrupiące i rozpływające się w ustach ♥

Kilka zdjęć poczynionych zostało. Nie będę się rozpisywać co do sposobu ich wykonania bo wszelkie info znajdziecie na blogu który podałam- a że wyjątkowo banalnie się je robi to polecam wszystkim niedoświadczonym kucharkom :D.


potrzebne nam składniki

kulka leżakująca chwilę w lodówce

pierwsza tura

trzeba było spróbować czy wyszły jadalne ;)

puszka od Agutka w końcu ma mieszkańców ;)

Puszka którą wygrałam w candy u Agutka w końcu została wypełniona czymś z miłością tworzonym :) Agutku nie marnuje się u mnie ahaha :*
day 152/365 [cookie in a box]

Ściskam was niedzielnie i mroźno (dżyzas jak dzisiaj zimno!) :)

Jasz

sobota, 26 lutego 2011

Takie dwa kalafiory plus bułka tarta na dokładkę

Dzisiaj kolejne dwa lifty M-Asochistek.

Pierwszy to praca podana przez Nulę którą poniosła wyobraźnia ahahah. Liftowałyśmy pracę Dana.Kemp.

To kalafior numer 1 ( scraplift numer 20)

M-A 19 [perfect]

a tu już pora na niesamowicie inspirującą pracę autorstwa Marolle, którą zapodała AnnMarii ahahha :D

kalafior numer 2 ( scraplift numer 21; druga tura dobiega nam końca! jeah)
M-A 20 [friendship]

....................................................................................................

A na koniec rzecz bardzo nieprzyjemna :( Ale o której muszę tu wspomnieć.
Bułką tartą na tych dwóch kalafiorach będzie informacja iście mrożąca krew w żyłach i przyprawiająca o wypieki na buzi.
Otóż moje drogie pewna osoba dopuściła się kradzieży wzorów papierów ILS. (i nie tylko) .Świetny pomysł prawda? Gratulujemy :]
Więcej info (ku przestrodze) na blogu I lowe Scrap (klik).


I tym optymistycznym akcentem kończę swoje wywody i życzę przewspaniałego weekendu! :*

Jasz

środa, 23 lutego 2011

Osiem bab.

Mocno brakuje mi już tych chwil w których na małej powierzchni spotyka się mnóstwo twórczych kobiet. 
W związku z tym, że ten brak jest mocno odczuwalny to powstał scrap oczyszczający ;)

21x21cm
Papier Studio2Mers rzecz jasna :)

A tak mnie tycnęło na scrapa w tych kolorach ;)
Kamaftutowej troszkę po facjacie przejechałam O_o ahahah sorry! ;) (tak mnie muzyka niosła że się zapędziłam z maszyną!)


osiem
osiem _detail

Jeszcze tylko proszę o oświecenie kiedy to zdjęcie zostało zrobione bo zapomniałam! ahaha O_o (dokładny przykład tego dlaczego scrapuję)
edit: Gulka i AnnMarii mnie oświeciły już że było to 24 kwietnia 2010 w Krakowie :D, wielkie dzięki :*

Muzycznie tym razem mocno podtrzymywał mnie 
Isaac Hayes "Do your thing"


Jasz

poniedziałek, 21 lutego 2011

JAZZ dwa trzy

Jak wiecie muzyka odgrywa w moim życiu istotną rolę. 
Oddychać bez niej mogę- z pewnością ;) ale czuję się bez niej gorzej.

Czekałam dzisiaj jak nastolatka z wypiekami na buzi na pana listonosza który miał mi przynieść przesyłkę z płytami. Ekscytuję się wtedy chyba bardziej niż jak przychodzą do mnie scrapowe gadżety ahahah ;)

Serio... Ostry zawsze potrafi czymś człowieka zaskoczyć. Muzycznie w sumie zawsze się rozpozna że to on bo nie zmienia się. To dobrze. Chociaż z drugiej strony...no nie ważne. Nie o tym ten post ;)

Doczekałam się płyty... i jak zawsze nie zawiódł muzycznie jak i wizualnie. Płyta, okładka, gadżety do niej dołączone- to wszystko sprawiło, że poczułam się dzisiaj jakbym miała naście lat! Uwielbiam takie chwile. Tego wszystkiego nie ma kiedy ściąga się płytę z neta 8)
Zrobiłam sobie kawę i delektowałam się grafiką i muzyką :) (

Zrobiłam w związku z czym scrapa. Takiego upamiętniającego tą zacną chwilę ;)
21x21cm

jazz dwa trzy
day 147/365 [jazz dwa trzy]

Muzycznie towarzyszył mi oczywiście O.S.T.R. "Nie Potrzebuję Noża" 


Jasz

sobota, 19 lutego 2011

lomo friendship

A dzisiaj kolejna odsłona M-Asochistek numer 18! Pracę do zliftowania podała Huma. Na nią zawsze można liczyć ahaha.
Jak zapoda jakiś lift to mamy głupawkę przez całą edycję ;) lowe Humuś! :* ♥
Wybrała tym razem pracę Melissy o taką.

Moje podejście do tematu...

M-A 18 [lomo frienship]
Serducho od Nataly :*

Wczoraj zapewne wiele z was się rozczarowało co do muzycznych dźwięków poniżej :D ale ciiii

Nie wiem jak u was- u mnie dzisiaj spadł śnieg po kolana O_o czuć tą wiosnę niesamowicie [przewracam oczami].
Jasz

piątek, 18 lutego 2011

Do it like a dude

Zaczęło się wszystko od tego kawałka. Mowa tu o Jessie J "Do it like a dude" (szuga szuga szuga aahaha ;) ) Nie zniechęcajcie się od razu! Jak wam nie podejdzie, pomińcie i odsłuchajcie wersje niżej :)


lubię sobie czasem posłuchać dziwnej muzyki. Ta jest dla mnie dziwna- bo nie moja ahaha. 
Poza tym patrząc na tą dziewczynę... miałam mieszane uczucia. Z jednej strony poczułam do niej coś na kształt sympatii z drugiej gębę miałam wykrzywioną i mówiłam (na głos!) "co za pacześniara".

Teraz jest w modzie dziwna muzyka. Dosyć dziwna jak na moje ucho. W związku z tym zawsze wracam do starych kawałków... Ale czasem zdarzy się coś takiego, znajdzie się taki kawałek który mnie tycnie gdzieś tam w środku. Mamo wybacz! Wiem, że Twoje ucho cierpi! hahaha (wychowałam się w domu pełnym muzyki, dobrej muzyki- Doorsów, Zeppelinów, Martyny Jakubowicz a tu takie kwiatki! :D ).

Ale do rzeczy. Ten kawałek wzbudza we mnie chęć do porannego wstawania. A jeszcze bardziej mi się spodobał kiedy zobaczyłam wywiad z Jessie w którym mówi, że to typowo "prześmiewczy" kawałek (bałam się że to tak naprawdę ;) ). Zresztą wersja poniżej po prostu wymiata!

Myślałam, że muzycznie(Jessie) podchodzi pod mocno dziwne rytmy...a tymczasem (borem lasem)
taki kwiatek wyszperałam:
Uwielbiam słuchać ludzi na żywo! Można o niej pewnie dużo powiedzieć, ale jej głos broni się sam :)

Do It Like A Dude - acoustic ♥


Jessie J - Who You Are



no to sobie pogadałam ;)

Jasz

środa, 16 lutego 2011

Keep calm Jasz ;)

M-Asochistki nie próżnują. Działamy prężnie aczkolwiek w wolniejszym tempie (slow motion tak zwany ahaha). 
To już numer 17! Tym razem padło na mnie i dziewczyny znów musiały mnie przeklinać, że wybrałam dosyć... ciężką pracę :D. A mówimy o tej pracy Pretty Arty.

Zainspirowała mnie bardzo bardzo... ale gorzej było z wykonaniem ;)

21x21cm

M-A 17 [keep calm Jasz]

Użyłam cudnego papieru ze Studio2Mers Fait Main Alice n°1

I cóż to ja mądrego mogę jeszcze powiedzieć... Dziękuję za dyskusję pod postem poniżej! Łudzę się, że gdzieś ktoś...na 3 sekundy się zastanowi zanim się kimś za bardzo zainspiruje 8)

buziole!
Jasz

poniedziałek, 14 lutego 2011

a co mi tam

Pogoda nastroiła mnie wyjątkowo radośnie więc... trudno. Będzie post z serii miłosnych ahaha.
Dzień jak każdy inny. Bo niby dlaczego akurat dzisiaj mamy okazywać sobie miłość? hę? Niby dlaczego mamy kupować jakieś brzydkie, powykrzywiane pieski z serduszkami? 8) (lepiej nigdy tego nie robić)


No to... moi drodzy wyjątkowego dnia wam życzę (i wieczoru również)! ♥

day 140/365 [heart in a jar]
serducho w słoiku

nawet moja maszyna do szycia zapałała miłością (nie jestem pewna czy akurat do mnie... no ale...). Kabel sam się tak ułożył...byłam w szoku :D
maszynowe serce

Dziękuję wam za dobre słowa pod Cztero Kątowym postem :D

wasza miłośnie nastawiona
Jasz

piątek, 11 lutego 2011

Jasz i "Cztery Kąty"

Moi drodzy... Chciałabym się z wami podzielić informacją iście zapierającą dech w piersiach... Mianowicie zostałam zaproszona do działu "Zrób to sam" w gazecie którą chyba każda z nas zna...  a przynajmniej kojarzy. Mowa tu o "Czterech Kątach".

Miałam przyjemność zrobić krótki kurs na girlandę. Mam takich troszkę w domu i je uwielbiam... więc pomyślałam, że to będzie wspaniała okazja ażeby innym ten pomysł podać. Nie jest to nic odkrywczego. Zapewne parę z was posiada zbliżoną wersję w domu. Ale są osoby które widzą ją po raz pierwszy i chętnie nauczą się jak ją zrobić :)

Zatem zapraszam w progi  

Jestem szalenie szczęśliwa że mogłam brać udział w tak ciekawym projekcie- bo to dla mnie coś nowego :)
Dziękuję!


Rozdaję wam energię i życzę udanego weekendu! ♥

Jasz

czwartek, 10 lutego 2011

Jaszmurka jako Scrapująca Polka

Dopadły i mnie szpony Scrapujących Polek 8) (jeah!)

Zostałam zaproszona do hmmm jakby to nazwać wyzwania na luty i nie mogłam odmówić. Nie mogłam- z prostej przyczyny (bardzo samolubnej ahhaa). Od dłuższego czasu nosiłam się z zamiarem zrobienia albumu na filcowej bazie. Ale... tyłek jakoś nie chciał ruszyć. Potrzebowałam bata nad głową.
Przypadło mi u dziewczyn wyzwanie MIX MEDIA. Taaa... ja i mix media ;) Wiecie czym to grozi hahaa. Nie potrafię (i nie lubię) używać dziwnych rzeczy w swoich pracach- nie moja bajka. A MixedMedia polega właśnie na łączeniu różnych materiałów... Jako że stylu zmienić nie mogę ;) wyszło to co wyszło. Nieskomplikowany album. Już wiem (po niespełna dwóch miesiącach obecnego roku) będzie trudniejszy do zrealizowania niż się tego spodziewałam ;)


Udzieliłam dziewczynom coś na kształt wywiadu (proszę się nie śmiać,zachować powagę ;) ), który możecie przeczytać TUTAJ (trzeba się chyba zalogować...). A w TYM WĄTKU znajdują się wytyczne (szalenie skomplikowane) które doprowadzą was do tego, że może zechcecie wziąć w nim udział? Czas macie do do północy 16 lutego! 


A oto moje wypociny...







(zdjęcia umieszczone w albumie pochodzą z internetu)


Dziękuję za uwagę i za chęć ogarnięcia mej skromnej osoby :* 
I wam dziewczyny z załogi Scrapujących Polek szalenie dziękuję że zechciałyście mnie gościć w swych progach :D :*


a no i nuta na dzisiaj (jako że nieziemskie życiodajne słońce za oknem! ♥)
Planet Funk "The Waltz" 


(ten kawałek wzbudza we mnie potrzebę otwarcia okien, wpuszczenia powietrza do domu, odsłonięcia żaluzji i pląsów po mieszkaniu z zamkniętymi oczętami) zwizualizujcie to sobie O_o ahahaha

Jasz

środa, 9 lutego 2011

Łoś

Łoś jaki jest każdy widzi.

M-Asochistyczne wyzwanie numer 16. Pracę do zliftowania podała Muma. Chelseavn jest to przezdolną artystką. I w sumie ciężko się ją liftuje bo ma swój jedyny i niepowtarzalny styl :)

W ruch poszły papiery ILS z kolekcji Marie Antoinette wespół zespół (czy jak to się tam mówi aahhaa) z Herbarium. No i stempel ze Studio2Mers! :)
Gdyby ktoś mi kiedyś powiedział, że użyję tych papierów to chyba bym pomyślała że upadł na głowę. Ale jak widać to tylko ja upadłam ;)


[M-A 16] moose
[M-A16] detail


i zmykam...
bo jakoś tak mnie ostatnio to życie zaskakuje.


edit: bo tak sobie myślę, że nie wszyscy wiedzą (i w takiej nieświadomości błogiej żyją ahaha) że ten łoś to ma historię. Ma i to jaką. Zdjęcie strzeliłam będąc u mojej pani dentystki. To jej własność. Ale ja nie mogłam mu się oprzeć ;) Oto on w całej okazałości:


day 109/365 [moose]


Jasz

sobota, 5 lutego 2011

Coffee heaven ;)

Kolejne M-Asochistyczne wyzwanie numer 15 :)  Makówka podała taką pracę. Całkiem całkiem :)

Bazą jest cudny papier ILS z kolekcji Beyond Imagination.
M-A15 coffee
M-A15 coffee_detail

buziole, dzisiaj gadać za dużo nie będę :)

Jasz

piątek, 4 lutego 2011

Rehab

Ale bynajmniej nie od scrapowania ;) (no może na weekend)

Za Rihanną szczególnie nie przepadam (a szczególnie za tym co robi teraz). Na tyle nie wie w którą stronę ma iść że zahacza o różne gatunki muzyczne (chyba, że to jest efekt zamierzony żeby trafić do jak najszerszej liczby odbiorców :> ).
No i zahaczyła gdzieś tam o moją nutę.

Liftowanie z Nulą i AnnMarii tym razem podałam pracę przezdolnej osoby jaką jest Zyan. Bardzo lubię jej prace. Bardzo :)

21x21cm na papierze z kolekcji Zeszyty II

rehab
rehab_detail


buziole Jasz

czwartek, 3 lutego 2011

LOsami pokatuję troszkę

Jako, że dawno ich nie było (ahahaha) to wrzucam dwa scrapy wymęczone (to serio dobra nazwa dla grupy) w związku z M-Asochistycznym wyzwaniem 8)

Tu edycja Guni która absolutnie nie zaskoczyła nas swoim wyborem pracy Palomy :D ahahaha

Ciachnęłam cudny papier autorstwa Makówki z kolekcji Meadow Sorbet ILS ♥

M-A14

a przed Gunią nie lada męczarnią był lift o tej pracy wybranej przez Katasiaczka :D
i wyszedł taki kalafior ahahaa
[create]

Wyssałam chyba wenę. Więc wyczekujcie kolejnych kalafiorów! :D

A żeby wam muzycznie umilić (lub pogorszyć) poranek zapodaję muzyczne wibracje 8) 

Beatfanatic - Cookin'
buziol Jasz

wtorek, 1 lutego 2011

Zmiany :)

No to mamy luty. Z której strony by na to nie patrzeć ;)

Zmiany nadeszły również w wyglądzie bloga. Jak niektórzy z was zauważyli pojawił się nowy baner :). Będzie wisiał tutaj przez caaały miesiąc :)

Zostałam zaproszona przez Chiknana do pewnego projektu :). Miałam za zadanie według mapki stworzyć baner. Tak też i uczyniłam :)

Jestem gościem na blogu Chez les Poulettes w miesiącu lutym :) Thank you so much Chiknana! :*:* And thank you all girls from DT :*

Tak wygląda mapka na luty (nie jest mojego autorstwa)

sketch n°11



A tak wygląda moja interpretacja (która jak wiadomo znajduje się na górze ale za miesiąc już nie będzie ahaha)


Jeżeli macie ochotę zachęcam do przyłączenia się do tej banerowej zabawy! Wymóg jest tylko jeden. Wszystko musi być w realu nie digi :)
Czas macie do 27 lutego. Wszelkie dodatkowe informacje znajdują się na blogu dziewczyn :)

Ściskam Jasz :**