sobota, 31 lipca 2010

Summer time

Heloooł :*

W chwili obecnej jeszcze żyję końcówką wakacji. Końcówką wolności... która zresztą dużo w mym życiu poprzestawiała (na lepsze jeah! chyba...).

Wybaczcie,że was nie odwiedzam, że odpisuję po paru dniach na mejle... no ale proszę o wyrozumiałość :P

Część wakacyjnej wolności spędziłam z Nulencją :* Nie wiem, serio nie wiem co to za magia, że z tą małpą czas mi tak szybko mija... i wcale ale to wcale po paru dobrych dniach bycia ze sobą non stop nie mam jej dość (a ona mnie hahaha chociaż ja cięższa jestem do wytrzymania).
No aleee baj de wąż (uwielbiam tak mówić ahaha) oto album, który powstał podczas wspólnego O_o scrapowania. Wspólnego w gronie czteroosobowym (w składzie ja, Nula,Dora&Olencja :*:* ).
Nigdy bym nie pomyślała, że uda mi się cokolwiek zrobić w większym gronie niż ja sama. A tu proszę. Coś na kształt weny zakwitło, zapukało pod czaszką i tryk. Jest :D
Kolejną ciekawostką jest fakt, że album kończyłam innego dnia i to rano (!!!) no to już w ogóle świadczy sama nie wiem o czym... Starzeję się czy jak? ahahha

To jest album wyjątkowy. Bo robiony ze zdjęciami niemalże ciepłymi jeszcze. A to mi się nigdy nie udało! Dupy nie urywa ale go uwielbiam. Chyba za to właśnie, że jest pierwszym robionym w towarzystwie a nie w samotni :*

Użyłam papierów I lowe scrap z kolekcji  Meadow Sorbet (kocham je) i baza też :) A cudne guziole gazetowe to ręczna robota (!!!) Nataly, lowee dziękuję za nie! Są boskie :*




Ściskam was mocno i zmykam do ostatnich momentów wolności :*

 A muzycznie tym razem Fokus&Gutek  "Są dni" 


Niebawem was odwiedzę, obiecuję!

Jasz ♥

niedziela, 18 lipca 2010

nigdy ♥ zawsze ♥ na pewno

Heloł moi kochani :D

Mam dla was kolejny mini album ;). Nudna się robię (na dodatek się powtarzam non stop). Ale cóż robić...

Jak zawsze (no w 99%) przy tworzeniu towarzyszyła mi muzyka. Tym razem był to kawałek Eldo "Nigdy, zawsze, na pewno" z jego nowej płyty "Zapiski z 1001 nocy". 

Poza tym w ruch poszły (może ledwo zauważalnie...ale poszły) papiery Studio2Mers z serii Fait Main Giverny1 par F. Melzani



No i rzecz jasna nie byłabym sobą gdybym nie zamieściła mojej muzycznej inspiracji ♥



lowe, wasza Jaszka

wtorek, 13 lipca 2010

wracam do korzeni 8)

Długo ta sielanka nie potrwała ;)

Ale już nie mogłam patrzeć na ten post poniżej z retro albumem... dziwnie u mnie wygląda i czułam się jak nie u siebie 8). 

Dziękuję wam za wszystkie komentarze! Nie spodziewałam się ich tylu! O_o 
Ale to mnie tylko utwierdziło w przekonaniu, że staję się nudna i monotonna w tym co robię... bo skoro taki album wywołał tyle dobrych słów... to chyba powinnam zacząć się nad tym zastanawiać :P. Ale nie będę ahaha 
Bo chcąc nie chcąc lubię takie rzeczy jak poniżej. A upał wiecznie trwać nie będzie ;)

Powrót do korzeni czyli wykorzystanie tego co mam pod ręką no i trochę papierów I lowe SCRAP z kolekcji Mumy "Zeszyty II".





No i to by było na tyle :* 
Ostatnio doszłam do wniosku, że mam za dużo zdjęć czekających na oprawę (i zawsze, zawsze! pakuję się w albumy...) więc muszę przyspieszyć tempa żeby nie zostać z kilogramem zdjęć ;)
Jest tak gorąco, że chyba się zaraz rozpłynę i najchętniej to bym siedziała w pracy na golasa 8) ale nie jestem pewna (mam wątpliwości... :P ) czy innym by to podpasowało ahaha

buziole i wspaniałego wtorku wam życzę :* ja odliczam dni do weekendu.

no i zostawiam was z nutką na dzisiaj Pete Philly & Perquisite "Time flies"



Baaaaaj
Jasz

niedziela, 11 lipca 2010

Jaszka retro? o_O

Otóż tak moi drodzy...

Nie wiem JAK to się stało. Nie wiem JAK to jest możliwe. Ale jest. Mam przed sobą pierwszy album w jakiś takich...hmmm romantycznych klimatach o_O. Jak na mnie to i tak szczyt pasteli i różu. Kto mnie zna ten wie ;)
To chyba przez te upały. Serio rzuciło mi się przez nie na mózg ahahaha

Ale jak zobaczyłam Zuzowe papiery "At noon" to po prostu wymiękłam ♥. Wzięły i mnie dotknęły. 


Dzięki nim uwierzyłam w to, że mogą mi się podobać takie papiery :).Dzięki Zu :*

Jak widać poniżej nie jest to szczyt szaleństwa. Takie raczkowanie w tych klimatach (i raczej szybko mnie na nie znowu nie weźmie ahahaa)
Prosto łatwo i przyjemnie.


No i kilka zdjęć które zrobić po prostu musiałam {wstydniś}


Wszystko ufff. Kto dotrwał do końca i nie dostał zawału pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny :*

Jasz

piątek, 9 lipca 2010

parchate trole

Chcąc nie chcąc człek zawsze powraca do korzeni ;)

Kolejny album z cyklu "wszystkie głupoty muszą zostać uwiecznione". Mam do niego na tyle duży sentyment (już!), że robiłam go z myślą o tym, że kolejne strony będą u mnie wisieć na tablicy inspiracyjnej :)
To jest nasza zdecydowanie najgorsza sesja zdjęciowa ever (jak to za wielką wodą zwykli ludzie mawiać).
Ale właśnie dlatego je z Nulą tak uwielbiamy ahhahaa

Bazą jest cuuudna sówka ze Skrapińca, którą kupiłam od Gizmo chyba na początku działalności sklepu O_o. No i w końcu doczekała się swojej oprawy. A już myślałam, że umrze śmiercią naturalną ;)

Poza tym w końcu udało mi się zrobić stemplowe zakupy w Polpomp'ie i też je wykorzystuję (zadziwiająco szybko :P ).


Tu przekrój albumu jak wygląda razem z żurnalingiem. Same głupoty, nic ciekawego ;P


no i poszczególne strony (jak widać cała masa hahaa)



i obowiązkowo odwłok:


Chyba wraca mi wena... wczoraj w kółko słuchałam jednego kawałka. Tak mi się przy nim dobrze skrapowało... czuję, że będzie powtórka ♥


buziole wam przesyłam słoneczne :*

Jasz

niedziela, 4 lipca 2010

stampy digital camera O_o

Nie wiem od czego zacząć... może od tego, że jestem okropnie niezorganizowana. Nie radzę sobie z systematycznością... i takie tam pierdoły.

I pewnie długo nie byłoby tej notki... gdyby w ręce nie wpadło mi to co wpadło. Ale o tym za jakieś dwa zdjęcia ;)

Oczywiście moje "czerwcowe" pstrykanie dobiegło końca. Z nie najlepszym efektem... nie wytrwałam do końca :P (wcale mnie to nie dziwi).

Dwa zdjęcia które oddają mój obecny stan.


[napis na shains'ach brzmi "jest w pytunie" jakby się ktoś nie dopatrzył ;) ]

Jak widać same syry mi we łbie ;)


a  coś co przyprawiło mnie o szybsze bicie serca o_O. Prawie wlazłam w monitor jak to cudo zobaczyłam. Nie wiem czy gdzieś TO można kupić... jeżeli można to nie wiem za ile... i chyba nawet nie chcę wiedzieć ;)

Stampy Digital Camera jestem oszołomiona ♥


więcej info -->  TUTAJ.

Już teraz wiem o czym będę śnić nocami ;)

A póki co moje drogie ( i drodzy) dalej zaszywam się w swym świecie by od czasu do czasu zajrzeć do tego wirtualnego :)

(głosowaliście już dzisiaj? edytuję później post... by oznajmić czy się załamałam czy jestem spokojna [bo o szczęściu to w sumie w żadnym wypadku mówić nie można ;) ] taaaaa )

edit:

after work - parking garage, jump, dress, converse = love

Jasz