Heloooł :*
W chwili obecnej jeszcze żyję końcówką wakacji. Końcówką wolności... która zresztą dużo w mym życiu poprzestawiała (na lepsze jeah! chyba...).
Wybaczcie,że was nie odwiedzam, że odpisuję po paru dniach na mejle... no ale proszę o wyrozumiałość :P
Część wakacyjnej wolności spędziłam z Nulencją :* Nie wiem, serio nie wiem co to za magia, że z tą małpą czas mi tak szybko mija... i wcale ale to wcale po paru dobrych dniach bycia ze sobą non stop nie mam jej dość (a ona mnie hahaha chociaż ja cięższa jestem do wytrzymania).
No aleee baj de wąż (uwielbiam tak mówić ahaha) oto album, który powstał podczas wspólnego O_o scrapowania. Wspólnego w gronie czteroosobowym (w składzie ja, Nula,Dora&Olencja :*:* ).
Nigdy bym nie pomyślała, że uda mi się cokolwiek zrobić w większym gronie niż ja sama. A tu proszę. Coś na kształt weny zakwitło, zapukało pod czaszką i tryk. Jest :D
Kolejną ciekawostką jest fakt, że album kończyłam innego dnia i to rano (!!!) no to już w ogóle świadczy sama nie wiem o czym... Starzeję się czy jak? ahahha
To jest album wyjątkowy. Bo robiony ze zdjęciami niemalże ciepłymi jeszcze. A to mi się nigdy nie udało! Dupy nie urywa ale go uwielbiam. Chyba za to właśnie, że jest pierwszym robionym w towarzystwie a nie w samotni :*
Użyłam papierów I lowe scrap z kolekcji Meadow Sorbet (kocham je) i baza też :) A cudne guziole gazetowe to ręczna robota (!!!) Nataly, lowee dziękuję za nie! Są boskie :*
Ściskam was mocno i zmykam do ostatnich momentów wolności :*
A muzycznie tym razem Fokus&Gutek "Są dni"
Niebawem was odwiedzę, obiecuję!
Jasz ♥







