piątek, 28 maja 2010

4 eveeeer & eveeer

Na zawsze zostanę albumomaniaczką i koniec kropka. Scrapy mogę robić... kilka strzelę...ale albumy są w moim sercu na pierwszym miejscu. Jak w mordę strzelił.

Na papiery których użyłam w albumie napaliłam się jak dzik na szyszki (przemycam nowe powiedzonko ahahaha) aż w końcu udało mi się ich użyć (a nie tylko na nie patrzeć).


Dzisiaj wpadła w moje ręce nowa Mumowa kolekcja Zeszyty II i po prostu póła zjechała mi do podłogi jak je zobaczyłam O_o i to na niej została "poczęta" sesja zdjęciowa albumu :)


bardzo lubię ten albumik. Pozwolił mi wyjść z letargu w jakim ostatnio trwałam... :)


I finito :D

Dziękuję za wszystkie komentarze. Przepraszam, że rzadko na nie odpowiadam :( a fe, be Jaszka. Jeżeli macie jakiekolwiek pytania to walcie na mejla-tam częściej zaglądam :) (ale nie za często ahaha)

no i ofkors muzycznie 8)

HIEROGLYPHICS "You never know"




Jasz

Chillin

Na wstępie przepraszam za małą zawieszkę.

Jeżeli kiedykolwiek natkniecie się na komunikat "blog dostępny tylko dla wybranych użytkowników" czy coś w tym stylu, to broń boże nie myślcie sobie, że ktokolwiek oprócz mnie ma do niego dostęp. Bo nie ma. W takich momentach mam go tylko ja :)

No to tyle tytułem wstępu ;)

Na rozruch kolejny na papierach Scrap2Mers. Do mojego albumu. Wymiar (cóż za zaskoczenie!)15x21. No nie miałam weny ostatnio...oj nie miałam (widać? ahahaa)

Chillin


Jestem już na etapie wygrzebywania się z lekkiego wkurwa jaki mnie ogarniał ;) więc będzie album. Tyle mogę powiedzieć ;P

Nie wiem gdzie mi ten tydzień uciekł. Wydaje mi się jakby był wtorek O_o

Jasz ♥

piątek, 21 maja 2010

parapam pam param

Kiedy zbliżają się "wakacje" (czyli w moim słowniku jeden dzień oddechu) zaczynam wariować.

Stopy wystukują inne rytmy. Mam zajawkę na inne brzmienia... i tak oto nie schodzi mi zgłowy

Dennis Ferrer i jego "Hey Hey"

wybaczcie... no wybaczcie ale nie mogłam się oprzeć.



a już moment 1:16 to po prostu podłoga mi się trzęsie (wcale nie przepraszam moich sąsiadów, wcale ale to wcale bo słucham w przyzwoitych godzinach ;) )


to ja już. jeszcze tylko chwila i już jutro po 14:00.

howk, lowe ja was babolce za to że mogę tu wyrzucić z siebie takie rytmy... a wy może mnie nieznielubicie? Dacie radę? ahahaha

poniedziałek, 17 maja 2010

shoot

Dalej trwam w w czymś na kształt nawiedzenia...
Nic innego nie chodzi mi po głowie oprócz "naparzać losy 15x21" aahaha

No tak... nie skomplikowane... takie lajtowe.

Tym razem znowu poszedł w ruch Lavender emotions numer 5.


Mało gadatliwa dzisiaj jestem 8) Allertec działa... chyba idę spać.

Ściskam Jasz :*

sobota, 15 maja 2010

inspiracyjnie. chyba.

Okładka/ album na scrapy którym zainspirowała mnie Ms. Kara.

Pomysł (bym rzekła) banalnie  prosty. Prawda? Taki oczywisty.
A jednak stało mi na drodze milion myśli (bo już jakiś czas temu myślałam właśnie o takim albumie i pewnie wy też). Główną przeszkodą w moim mózgu była myśl:
"No bez sensu. Przecież ja robię scrapy (o ile w ogóle robię)15x15 albo 20x20. A takich koszulek NIE MA. To będzie brzydko wyglądało. Będzie drażniło mój zmysł estetyczny :P".

To było jakąś chwilę temu. A teraz potrzebowałam po prostu bodźca. Bodźca jakim był właśnie ten filmik. 
Bo mózg mam już bardziej otwarty na "wyzwania" niż jakiś czas temu. I to jest zajebiste. Pomyślałam sobie "a co ja się będę w tańcu pierdolić. Po prostu zacznę robić scrapy o wymiarach 15x21. Można? Ano można. 
Nie jest to szczyt moich marzeń. Okładka sklecona na prędce z koperty GLS (jaki ona ma piękny kolor wewnątrz!). W środku zwykłe, najzwyklejsze koszulki które miałam w domu jeszcze z czasów studenckich 8)
I oto jest. Jest jeszcze w fazie tworzenia. Bo pomyślałam sobie, że jak mnie najdzie ochota to sobie kiedyś coś do niej dodam.


A jak już zrobiłam okładkę... to oko me zatrzymało się na dłuższą chwilę na zdjęciu tym oto poniżej. I pomyślałam sobie, że spróbuję zrobić pierwszego scrapa właśnie w tym wymiarze. o. I jest. Taki zwyklak :D



A dzisiaj w pracy przeglądałam sobie flickr i tak mnie wena pieprznęła, że myślałam, że eksploduję! O_o poważka! I co? i dupa. Nie miałam ofkors nic w torebce... ale rozejrzałam się dookoła i znalazłam co następuje:
  • torebkę papierową
  • list przewozowy
  • ulotkę
  • kaledarz
  • taśmę
  • zszywacz
  • kawałek koronki w portfelu (który nosiłam chyba z dwa lata nie wiadomo po co)
I taka twórczość radosna mnie naszła.


Zdjęcia są tragiczne bo oczywiście za oknem szaro buro i ponuro 8) w końcu maj mamy... to niech popada. fak.

A teraz czuję, że mogłabym zrobić coś jeszcze. Ale jestem beznadziejna i nie umiem rysować ahaha i to mnie blokuje. Więc pomaluję sobie paznokcie - tak dla odstresowania ahahaha (boooże jakie głupoty wypisuję).

No to moje bratnie dusze zmykam szykować się na sobotnie starcze ruszanie swym ciałem na parkiecie ;)

Mos Def "Sunshine" ♥



Jasz

piątek, 14 maja 2010

oktomatowe foty

Powiem wam tyle... zimą lomoski będę chować przed samą sobą. Po prostu będą sobie spały, odpoczywały, zbierały siły na wiosenne wojaże. o.

(to tak tytułem wstępu)

A tak poza tym to chciałam wam pokazać album (szczyt ilościowo scrapowych dodatków ahaha). Ale tak jak poprzedni ma raczej służyć informacjom aniżeli walorom estetycznym ;)

Jedynym szaleństwem na jakie sobie pozwoliłam było wycięcie po jednej ósmej z każdego zdjęcia i podklejenie go pianką 3d. Niezastąpiona baza od Gizmo :* (w końcu użyłam właściwie ahaha ;) )



i odwłok ofkors ;)


Nie wiem czy cokolwiek na tych fotach widać... ale cóż ;)

A poza tym kochane ruszyła kolejna edycja mozaikowa! To już jest plaga! ahahaha
oczywiście nie mogłam się powstrzymać i nie zrobić swojej :)




1. Hip Hop: B-Boy, 2. Melon et boulettes de chèvre frais aux pistaches - Melon With Fresh Goat Cheese and Pistachios, 3. www.flickr.com/photos/nicovillalobos/777921007/, 4. "Manuscripts Don't Burn...", 5. LOVE, 6. nice glases, 7. Bentley, 8. Rat Contestant  5 // THE WINNER!!, 9. bambi

buziole przesyłam i powiem wam tylko (aż) tyle, że się okropnie za wami stęskniłam! i jak tylko znajdę dłuuuuuższą chwilę to was poodwiedzam wirtualnie :D :*:*

peace Jasz ♥

czwartek, 13 maja 2010

pitu pitu pstryku pstryku

Z pieczary się wynurzam na 4 minuty...

Dzisiaj jedna rzecz do jakiej zachęcam z całego serca! Na Flickr'erze zajebista zabawa, która 2:16 rozprzestrzeniła (jak zarazę ahaha)

Zajrzyjcie tutaj po więcej i do dzieła!


1. Martyna, 2. Did you know that two watermelons cannot be held under one arm? :o), 3. Białystok, 4. Fuchsia Rose Of Denmark, 5. Vin Diesel, 6. Mojito, 7. Santorini - Oia - Greece, 8. Warm Chocolate Pudding and Vanilla Icecream, 9. The Artist, 10. music is like coffee to my senses, 11. Let's go crazy, 12. wiosko :)

a tu kilka fociszczy z moich ostatnich wojaży ;)



no to co buziole? i dobrego czwartku :D :*

low, Jasz

czwartek, 6 maja 2010

CraftShow albumowo

na torebkach.

To jak już mnie ta wena chwyciła to jeszcze strzeliłam album bardzo na czasie (serio chyba pierwszy raz udało mi się zrobić album z wydarzenia od którego nie minęły nawet dwa tygodnie ahhaa O_o)

Bazą są przecudnej urody torebki papierowe podwędzone Susłowej na Kraftszole  8)

Z tych krótkich jest raczej... 






No to se pogadałam ahaha 

Dziękuję za uwagę. Ostatnio tak się wszystkim ekscytuję, że latam nad ziemią. Co prawda deszcz mnie na nią zaraz sprowadza... no ale latam troszkę.

buziole :*:*

Jasz

środa, 5 maja 2010

Powiem wam coś...

...ale ciii, tak żeby nikt się nie dowiedział 8)

Muszę się przyznać (tak, właśnie dzisiaj poczułam potrzebę żeby o tym głośno powiedzieć :P ), że KOCHAM, ubóstwiam szczury

Miałam kiedyś szczura i to były najpiękniejsze dwa lata mojego życia - spędzone z najmądrzejszym stworzonkiem na ziemi.
Ale nie chcę się tu teraz rozczulać (i tak robię to niemalże codziennie, to tutaj sobie daruję ;) ).

Teraz przed zakupem kolejnego powstrzymuje mnie "jedynie" fakt, że całymi dniami nie ma mnie w domu. I serce by mi się chyba rozleciało na milion kawałków gdybym miała świadomość, że w domu czeka na mnie osamotnione szczęście. o.

Uwielbiałam wprowadzać moją pociechę w trans głaszcząc ją np. pod pachą ahaha tęsknię za nią strasznie...



No a teraz drugi njus o mnie :P

Uwielbiam serial "My wife and kids" czyli po naszemu, uwaga: "On, ona i dzieciaki" ahaha

A ten odcinek jest THE BEST OF THE BEST!!! ♥

W związku z czym postanowiłam się nim z wami podzielić ;)



Uwieeelbiam ich gadki, ruchy... no po prostu wszystko aghaahahah

enjoy :D

ściskam was mooocno mooocno :*

Jasz

poniedziałek, 3 maja 2010

Ry_bunie

Serio nie pamiętam kiedy miałam taką wenę podczas jakiegokolwiek "urlopu" o_O.
Przeważnie byłam raczej zła na siebie za to, że "teraz! teraz mogę. mam czas.zrobię coś" a w praktyce wychodziło jedno wielkie... nic. Bo wena za nic nie chciała się pokazać.
Tym razem jest inaczej. Może to przez to (dzięki temu :P ) że miałam urodziny? ahahaha ;)

Ale do rzeczy.

Systematycznie zaglądam do papierów Studio2Mers. Przekładam je sobie z miejsca na miejsce. Teraz od razu po wywołaniu zdjęć wiedziałam, że użyję papieru z serii Fait Main Bohême 01. No i że użyję akrylowej bazy od Ciasteczka :) (która leżała u mnie caaałe wieki).

Oczywiście dużo zdjęć... wytrzymacie? :P


ufff i to by było na tyle.

Wspominałam wam że was uwielbiam za te wszystkie komentarze? hę? :D ♥♥♥ dziękuję!

Ściskam Jasz