i coś ze mnie będzie...
Może w ten łikend uda mi się dupsko troszkę twórczo ruszyć? hę? Takie mam ambitne plany a co z tego wyjdzie to zobaczymy 8)
Jako że zastój miałam (tzn. mam) konkretny to jest to co jest.
Zrobiłam mojej najwspanialszej rodzicielce notes na telefony. Bo kiedy zmienia telefon to zawsze jej wszystkie przepadają (taki rytuał niemalże :P ). I jako że nadal jesteśmy zwolenniczkami zapisywania ważnych rzeczy to właśnie będzie to forma pióro/kartka lub długopis/kartka.
(
speszyl ujęcie for Nula ahahah :* )
i odwłok
i w celofaniku 8)
zdjęcia tragiczne bo oczywiście "wiosna" taka za oknem, że strach się bać i nic tylko oczy mrużyć od promieni słońca 8)
----
Może tak ktoś załatwiłby mi urlop? hmm? ktoś chętny?
Czasami się zastanawiam jak ja będę tak zapierniczać do emerytury. Po prostu abstrakcja o_O
Zdecydowanie wolałam bycie dzieckiem 8)
Tęsknię za czasami kiedy po przebudzeniu porannym ustalaliśmy telefonicznie ze znajomymi wersję że jednak na zajęcia to my nie idziemy... nie ścieliłam łóżka - tylko wszyscy zwalali się do mnie. Ech żyć nie umierać.
A teraz fluki z nosa lecą, spadek formy jest, zima irytuje, wena twórcza zaczyna rozkwitać a tu gówno (jak te psie kupy po topnieniu śniegów) do pracy trzeba iść. Nie ma zmiłuj. Nie ma że się nie chce. Że jutro. Nie nieee.
Także moje drogie uczniaki cieszcie się i radujcie jak najdłużej tą wolnością ;)
No to se pogadałam. Ulżyło mi ;)
A wiecie co? Wiecie co?
Nauczyłam się robić ♥♥♥ na klawiaturze ahahaha (jestem po prostu zajebista ahahhaa)
a widziałyście nową kolekcję I lowe SCRAP? Widziałyście
Piknik Party? Kojarzy mi się ze słonkiem i bosymi syrami na trawie ♥
buziole Jasz