sobota, 27 marca 2010

skullcandy

i nie tylko ;)

Przedstawię wam moją miłość, którą (nie wiedzieć czemu) zapominałam wam pokazać... a już chwilę ze mną mieszka ;)

Słuchawki Skullcandy lowrider

Świetna jakość dźwięku jak na takie maleństwa - poważka 8)


A poza tym w nagłym przypływie weny (i strachu bo kolega do którego trafi kartka to zdolna bestyja jest...) zrobiłam kartkę na urodziny... W związku z czym weekend upłynie mi bardzo zabawowo, % i może nie bólowo jutro ;) Całe wieki nie robiłam kartek. No całe wieki...


odwłok ;)


I tak to u mnie właśnie wygląda... i tak to ze mną jest 8)

a poza tym to nie uraczę was dzisiaj delikatnym brzmieniem, bo wieczór zapowiada się grrrubo i tłuuusto 8)

produced by Timbooooo ahahaha

The Game "Put you on the game"



Dzięki za odwiedziny! Jesteście kochane :*

udanego weekendu!

lowe, Jasz

niedziela, 21 marca 2010

Wciąż mam w sobie Małego Księcia.

Wiosny z której strony by na to nie patrzeć NIE MA... ale za to lekka wena się pojawiła.

Jak tylko dostałam przesyłkę od Studio2Mers i zobaczyłam te papiery... dokładnie wiedziałam co z nimi zrobię. Dokładnie.

Nie wiem czy jest sens więcej gadać? Chyba nie ;)

Zatem kochane moje podglądacze prezentuję mój nowy album.

Wyciachany z tych papierów Fantaisie a colorier- Au clair de la Lune iii  nieśmiertelnego Fait Main Boheme numer 6 :)

A poza tym napakowałam I lowe SCRAPowych guzioli yhyhyhy :P

* Dodam może tylko tyle, że po kliknięciu na foto otworzy się w większym rozmiarze :)

i oczywiście odwłok ♥



orientacja w terenie jakiej jest wielkości


Poza tym machnęłam jeszcze wpis w marcowniku za jednym zamachem ;)

i na koniec moje kochane puchy ♥♥



Mam nadzieję, że tegoroczna wiosna będzie dużo ciekawsza niż dzisiejszy dzień. Nie wiem jak u was ale u mnie pogoda taka, że aż się płakać chce. Raczej witam jesień niż wiosnę :]

Dziękuję za wszelakie komentarze i za to, że wspieracie mnie w moim poczuciu humoru odnośnie nauki wstawiania => ♥ aahahaha ;)
Kursik niebawem ahahha

lowe Jasz

czwartek, 18 marca 2010

może... może...

i coś ze mnie będzie...
Może w ten łikend uda mi się dupsko troszkę twórczo ruszyć? hę? Takie mam ambitne plany a co z tego wyjdzie to zobaczymy 8)

Jako że zastój miałam (tzn. mam) konkretny to jest to co jest.

Zrobiłam mojej najwspanialszej rodzicielce notes na telefony. Bo kiedy zmienia telefon to zawsze jej wszystkie przepadają (taki rytuał niemalże :P ). I jako że nadal jesteśmy zwolenniczkami zapisywania ważnych rzeczy to właśnie będzie to forma pióro/kartka lub długopis/kartka.

(speszyl ujęcie for Nula ahahah :* )

i odwłok


i w celofaniku 8)


zdjęcia tragiczne bo oczywiście "wiosna" taka za oknem, że strach się bać i nic tylko oczy mrużyć od promieni słońca 8)
 ----

Może tak ktoś załatwiłby mi urlop? hmm? ktoś chętny?

Czasami się zastanawiam jak ja będę tak zapierniczać do emerytury. Po prostu abstrakcja o_O
Zdecydowanie wolałam bycie dzieckiem 8)
Tęsknię za czasami kiedy po przebudzeniu porannym ustalaliśmy telefonicznie ze znajomymi wersję że jednak na zajęcia to my nie idziemy... nie ścieliłam łóżka - tylko wszyscy zwalali się do mnie. Ech żyć nie umierać.
A teraz fluki z nosa lecą, spadek formy jest, zima irytuje, wena twórcza zaczyna rozkwitać a tu gówno (jak te psie kupy po topnieniu śniegów) do pracy trzeba iść. Nie ma zmiłuj. Nie ma że się nie chce. Że jutro. Nie nieee. 
Także moje drogie uczniaki cieszcie się i radujcie jak najdłużej tą wolnością ;)

No to se pogadałam. Ulżyło mi ;)

A wiecie co? Wiecie co?
Nauczyłam się robić ♥♥♥ na klawiaturze ahahaha (jestem po prostu zajebista ahahhaa)


a widziałyście nową kolekcję I lowe SCRAP? Widziałyście Piknik Party? Kojarzy mi się ze słonkiem i bosymi syrami na trawie ♥


buziole Jasz

wtorek, 16 marca 2010

Więcej ruchów...

...a mniej pierdolenia.
I kolorowe staną się szare dni.

Miałam małego fleszbeka. Poczułam silną potrzebę oddalenia się do czasów młodości. Także wybaczcie po raz kolejny ;)
Kawałek sprzed paru ładnych lat.Zdaje się, że 1999 rok (ile to już lat minęło dżyzas O_o)

No w każdym razie w przypływie wydarzeń dni ostatnich i właśnie m.in. tego kawałka ♥♥ Warszafski Deszcz "Szare dni" ♥♥  piszę tego posta.




Poza tym uzupełniam sobie spokojnie mój marcownik. Poza nim jakoś nie udaje mi się nic innego zrobić. Nie mam (a bo ja wiem...) czasu? Chęci? Wszystkiego po trochu. Zbieram chyba siły.
Serio mam dość śniegów. Mam dość kurtek i śniegowców. Fajnie było ale mogłoby już się skończyć.




(no i tu przyznać muszę, że zajebiście z siebie dumna jestem, że tak "możliwie" prosto napis mi wyszedł yhyhy). Wpisy krótkie, zwięzłe i na temat. Nie planowałam się przy tym marcowniku szczególnie wyżywać twórczo ;)

Właśnie kończę ostatnią blaszkę piegusek (robić, nie jeść :P ). Jeżeli zastanawiacie się co zrobić z czekoladą którą dostajecie w zamian za swoją zacną krew- to polecam pieguski :) Nieśmiertelne.
Jedyny przepis jaki znajduje się w moim magicznym "kulinarnym" khem khem notesie :D



I to chyba wszystko 8)

Chciałam dać znać, że żyję. A dodatkowo zmobilizować się do tego żeby znowu wbić się do wirtualnego świata. o.

I jeszcze jedno chciałam powiedzieć. Dobra płyta wyszła stosunkowo niedawno. Pięknie wydana. Pachnąca. Z nutką tajemniczości 8)

O.S.T.R. "Tylko dla dorosłych"


cmokasy, howk
bez odbioru
Jasz

niedziela, 7 marca 2010

srutu tutu

Aloha moi drodzy.
W sumie nie wiem czy mam coś ciekawego do powiedzenia... raczej nie ;) będą to raczej zwykłe zdjęcia i zwykłych słów kilka.

Na wstępie  podziękuję wam za to, że ciągle do mnie zaglądacie i komentujecie mimo, że ja się tak opierniczam i zawalam internetowy świat... dziękuję za to :*

I jako, że średnio rozmowna dzisiaj jestem to będzie zdjęć kilka.

Moja nowa miłość, którą oswajam...

 

i coś co pozwala mi się wyżyć lekko twórczo.

Kiedy zobaczyłam w zestawie lutowym ILS to kordonkowe cudo już wiedziałam co z nim powstanie :)
Inspirowałam się mooocno notesami Ms.Kary.
Mój marcownik.
Jedno słowo dziennie.
Taki kolejny art journal rzec by można ;) który wypełniamy z Nulą w tym miesiącu (ona ma swój rzecz jasna ;))

 

i jeden wpis



a już niedługo (mocno, usilnie i zajebiście niedługo) pokażę wam mój nowy nabytek  ;)

buziole wam przesyłam :*

edit:
ajjj i zapomniałam wam pokazać nowe fotosy z lomoska :)
Psisko (Inka) mojej koleżanki :)



 (bez żarcia nie pozuje... co to, to nie 8) )

Jasz