czwartek, 26 listopada 2009

tadam tradam

Okej, przyznaję się bez bicia... jestem podekscytowana i w ogóle z wrażenia parę dni miałam wyłączonych z rzeczywistości :)

Jakąś chwilę temu zostałam zaproszona do Design Team'u wspaniałej grupy jaką jest


No i zaskoczenie było ogromne kiedy dotarło do mnie, że mogę mieć w domuuu ich papiery!!! :D

Kiedy przyszła do mnie paczka z Francji byłam po prostu wniebowzięta i z wrażenia walnęłam parę gaf w pracy (bo myślami już byłam w domu żeby zrobić TO [to co teraz widzicie] ).

o te papiery z serii "Fait main Alice" n1,n3,n8, i te stemple.





No to zrobiłam... i lekko ze mnie zeszło napięcie :).

A tu mój koślawy anglojęzyczny post :P (jak zauważycie jakieś błędy mooocno obciachowe to prosze dajcie znać :* )

A tak chciałam się z Wami podzielić tą nowiną {wstydniś} bo jak nie z Wami to z kim? :>


THANK YOU FOR INVITING ME :*:**



lowe Jaszmurka

wtorek, 24 listopada 2009

LOMO album => 1 starcie

Dużo się u mnie dzieje.
Dużo oddycham i dużo się śmieję.

Ale to nie ważne ;)

Zrobiłam w zeszłym tygodniu (bo teraz to kompletnie czasu na nic nie mam :| ) album z pierwszymi zdjęciami jakie wyszły z mojego LOMO dziecka 8).

Wrażenia:

Na taką dupowatą pogodę (nie wiem co mnie podkusiło...) kupiłam film o czułości 200. A powinnam 400, bez dwóch zdań.

Zdjęcia w piękny słoneczny sobotni poranek wyszły wszystkie. I są bossskie (na moje krzywe oko). Zdjęcia w pomieszczeniach nie wyszły prawie wcale...

Ogólnie rzecz biorąc jestem baaardo zadowolona z zakupu :)


Album nie zawiera praktycznie żadnych dodatków za wyjątkiem kilku naklejek, bo ma spełniać funkcję czysto informacyjną (stąd tyle tych zapisanych stron :P ). Żebym mogła za kilka miesięcy zerknąć w niego i poczuć to samo co czułam w tej chwili kiedy odbierałam zdjęcia (bo ja galopującą sklerozę mam).

album ma wymiar jakieś 9x12 cm


Jak widać na załączonym obrazku zdjęcia powychodziły różne, różniaste. Ale każde ma to "coś" w sobie za co je kocham.



a to jest moje ulubione zdjęcie





i standardowo odwłok :)



A teraz zmykam do obowiązków (w międzyczasie popijając jakieś świństwa bo mnie choróbsko znowu bierze :( ).

Obiecuję poprawić się w blogowaniu w przyszłym tygodniu :*:*:*

Ściskam was

Jasz

niedziela, 15 listopada 2009

z pieczary

nadaję.

Nie ma mnie. Nie chce mi się być.
Dobrze mi póki co w tym hermetycznym pakunku w który się schowałam :*

Ale chcę dać znak, że żyję. Bo innego znaku póki co nie będzie.

Jakąś chwilę temu...


albumosy2



albumosy3

a poza tym...



i za to kocham nadchodzącą zimę.
za nie.
za różowe szczęście.

zycie


i kiedyś. kiedyś.


Życie jest piękne. Jest.
I nie, nie mam doła.
Mam po prostu awersję do komputerowego świata. Chwilową 8)


buziole Jasz :*

piątek, 6 listopada 2009

Spontaniczny miting

Spontaniczny miting miał miejsce w Łodzi.
U Anny Marii w domostwie.
Tu akurat seria zdjęć zrobiona w szale kiedy to już Kamaftut z Ibi nas opuściły :* (drugi album w trakcie rysowania zamysłu we łbie :P )

Chciałam mocno kolorowo. Chciałam żarówkowo wręcz. Na innej bazie i chyba to mnie blokowało. Żaliłam się Nuli, że co usiądę do niego, co rozłożę wszystkie rzeczy to pizd... weny nie ma.
A wczoraj mnie naszło bo po raz pierwszy wpadły mi w ręce karki jakiejś książki (kompletnie nie wiem jakiej...). A na jednej stronie od razu rzuciły mi się cyfry 24 (jak data wyjazdu O_o) i już mi więcej nie było trzeba. Wiedziałam, że użyję tej książki. Bo miało być delikatnie i tak właśnie jak jest u Anny Marii- spokojnie. I tak by było gdyby mnie cholera jasna nie podkusiło żeby rozpylać magentę :|. No nie jestem zadowolona :(.
No ale jest.
Jeszcze dwa fragmenty z książki mi idealnie podpasowały- byłam w szoku! Nigdy, serio nigdy tak nie miałam. Aż mi z wrażenia czaszka parowała ;)
Wymiary 13x17 cm.



spontan2

spontan3

spontan4

spontan5

spontan6

spontan7

i odwłok (znowu jestem na siebie zła bo walnęłam stempla na taśmie, a latarniowy tusz się rozmazujeeee i nie wiem co zrobić buuu 8) ).

spontan8


No to wsio.

Buziole :*:*:*

Zdjęcia z moich nowych nabytków niebawem 8). Klisza w fisheye już na wykończeniu, natomiast na oktomatowe foty przyjdzie mi chyba troszkę poczekać bo nie ma światła :| (u was też śnieg za oknem?)

Jasz

wtorek, 3 listopada 2009

OKTOMAT

Moje nowe dziecko...
Świeże.
Pachnące.
Dziewicze :P

Oktomat. Moje spełnione marzenie.



jeah bejbe 8)

Taka jestem cały dzień podekscytowana, że nie musiałam pić kawy O_o ahahaha

na na na an a

kocham dzisiaj wszystkich :*:*

kochaaaaaaaaaaam

dziękuję za waszą obecność. Za to, że czytacie te moje durne wypociny. o.

Jasz