sobota, 15 sierpnia 2009

Grrrubas

Pierwsze zdanie jakie nasunęło mi się na myśl kiedy wydawało mi się, że jestem w połowie (!) albumu brzmiało: "Pier***ę, dalej nie robię".

I powiem wam szczerze, że nigdy... no nigdy się tak bardzo nie namęczyłam przy żadnym albumie. I nie chodzi tu o to, że narobiłam się strasznie bo album ma dużo dodatków... 8) co to, to nie :p
Chodzi o to, że z lekka przesadziłam z ilością zdjęć...

Album mieści z sobie 53 zdjęcia ( O_o ) zrezygnowałam z dodatkowych 13, których już po prostu nie dałam rady zrobić. A Nula ma mi dosłać jeszcze 16 zdjęć (bo się kobieta kochana zajęła podrasowaniem ich troszkę :*, dziękuję! :* ).

No więęęc jeżeli wsadzę do niego wszystkie zdjęcia jakie były w planie to będzie ich jakieś 82.

Uwierzcie mi, że straciłam zapał do niego i serce... ale już mi powoli mija to zniechęcenie.

Album z założenia miał nie mieć dodatków, chciałam właśnie zdjęcie na całej stronie i do tego jakiś napis. No i się udało - z tego jestem dumna :P. Ma to być taki wspomnieniowy przewodnik.

Jako że wstęp mega nudny, a ilość zdjęć jakie chcę wam pokazać jest powalająca...to chyba skończę to ględzenie ;)

Do wykonania albumu nie użyłam, praktycznie żadnych fachowych scrapowych dodatków. Tylko to co chomikowałam na wyjeździe (i co potem ważyło tonę w walizce :P ).

Poza tym obowiązkowo cudne stemple z I lowe SCRAP :D. o ten i teeen.


okładka przód


i kolejnych "kilka" stron


cały obiad u chińczyka wpierniczyłam pałeczkami... z czego byłam ogromnie dumna! ahahaha


odwłok

no i to jak się cały prezentuje



Jak widzicie może się wydawać że było przy nim mało pracy... tak z pewnością by było gdyby miał 15 zdjęć. A tak urąbałam się jak dzika świnia ahahaha

Dzisiaj łapię każdą chwilę, leniuchuję i oddaje się czystym przyjemnościom jakim jest scrapowanie i słuchanie muzyki :D. O. Cały dzień tak spędzę.

buziole dla was za wszystkie komentarze :*:*

Jasz

poniedziałek, 10 sierpnia 2009

Sztokholm i inne opowiastki

Staram się, serio się staram wszystko ogarniać.
Wyrabiać się ze wszystkim ale się nie da.
No albo ja taka kostropata jestem i nie umiem wszystkiego pogodzić.(co akurat jest bardzo prawdopodobne :P )

Dni uciekają mi przez palce.
Wychodzę rano, wracam wieczorem.
Przyznać muszę, że zaczyna mnie to hmm irytować? (użyłabym dosadniejszego określenia ale próbuję się odzwyczajać...)

Nie mam czasu dla siebie.
Na to co chciałabym porobić.
Zamknąć się w swoim pokoju i w końcu zrobić planowane albumy (sztuk 4 albo i 5).

Chyba tak zrobię. Oleje świat cały i się stanę pępkiem na dłuższą chwilę hm? co? git plan?

A póki co wstawiam kilka migawek z mojego krótkiego aczkolwiek cudnego wypoczynku, który dobrze mnie nastroił do życia.

Jaszka wybrała się w podróż do Szwecji. I przyznać muszę, że w tym roku wyjątkowo inaczej spojrzałam na Sztokholm. Zupełnie inaczej niż zawsze (bo bywałam dosyć często w tych stronach...).
I uwielbiam to miasto, klimat, ludzi... a z jednej strony tęęęskno mi było do tyc naszych polskich burackich dróg, do opryskliwych ludzi, do śmierdzących autobanów. Bo tam- jakoś za sterylnie... ludzie jacyś tacy jakby z uczuć wyprani. Wszystko powoli z luuuzikiem, na relaksie - aż czasami bezpłciowo.

No ale kij tam- koniec pitolenia ;)

Najlepsiejszy szybcikowy przekąsek ;)

Piękny mały sklepik w milionem fantów... które zdążyłabym obejrzeć może w dwa dni :p

Szukałam zastępstwa dla "naszego" Redsa malinowego... i chyba wygrało gruszkowe cudo :P (swoją drogą w Szwecji nie kupisz w normalnym sklepie alkoholu. Co to, to nie. Są specjalne alkoholowe sklepy. Ale jak złapiesz fazę na weekendowe piwko to musisz się decydować dosyć szybko. Sobota godz. 14:00 dziękujemy bardzo - siedzisz o suchym pysku cały weekend :P )


No i kawałek Starego Miasta (Gamla Stan) widziany moim okiem. W planach album z większą ilością widoków :)


i cudny widok gdzieś w mieście
Poza tym był cuuuudny zlot czarownic :D

(wszystkim krejzolkom dziękuję za chwilowe oderwanie od rzeczywistości! :*:*:* )

Ściskam i kuksanie w boczek przekazuję:D

Jaszulinda

edit:

a info z ostatniej chwili nie mniej ważne :D. Powstał sklep z polskimi stemplami POLPOMP. i z tej okazji jest Candy :D