sobota, 4 lipca 2009

Zdradliwa wena

raz jest, raz jej nie ma.

Tak mi chodził po łbie kawałek Kalibra 44 "Wena" [zupełnie nie wiem dlaczego 8) ] i powstał album.

W zasadzie wszystko zaczęło się od zauroczenia zestawem papierów Chocomint (widząc je tylko na monitorze) a jak już je dostałam w swoje łapska to poszło z górki...

Papiery są prze-cu-dow-ne!!!! (tu gdybym umiała, wstawiłabym {ślinotok} ).

Są mięsiste, wspaniale się z nimi pracuje! I jeszcze dodatkowo świadomość, że to nasze NASZE nasze Polskie to już w ogóle orgazm :D.

Ibisku chwała Ci za ten zestaw!!! :*:*:* :D

Dobra dosyć gadania... bo przecież do jutra nie skończę 8)

Albumik ma wymiary 10x15


Dodatkowo jeszcze użyłam stempla nawiasu :D - są boooskie!

No to ściskam was mocno i lecę dumać nad kolorem ścian (bo planuję odświeżyć gniazdko).

lowe, wasza Jasz :*:*