czwartek, 26 lutego 2009

Żyję ;)

Żyję i mam się dobrze :)

Potrzebowałam troszkę czasu dla siebie, poza tym w wyniku cudnych weekendowych zdarzeń mój komputerzyk przeżył spięcie i lekko to wszystkim zachwiało ;)

Wiele zawirowań w chwili obecnej moje durnowate życie przeżywa - ale samych pozytywnych. Takich na które czekałam bardzo długo. I chyba w końcu się doczekałam.

Z przyjemniejszych rzeczy. Był pewien brzydki pochmurny dzień. A pod koniec dnia owego zajrzałam do skrzynki... i mym oczom ukazało się coś nieprawdopodobnie pięknego...tak starannie wykonanego, takiego smacznego iii iii ... że zaniemówiłam!
Marysia sprawiła mi taką niespodziankę, której nie zapomnę do końca życia o_O. Tu tylko zajawka - po więcej zapraszam na Marysiowego bloga. Bo warto warto!


(kiedy indziej zademonstruję jak zostaną wykorzystane te cudowności :* ) jeszcze raz dziękuję! :D


I twórczość moja mała radosna. Kilka rzeczy nowych powstało. Jednej bardziej osobiste... drugie mniej ;)

Dzisiaj pokażę wam scrapa (na podkładce od rajsrop? czy czegoś takiego...), do którego podkusił mnie wiersz Marii Pawlikowskiej - Jasnorzewskiej "Różowa magia"




I całuję wszystkie dobre dusze, które się o mnie zamartwiały (Floro... Tobie największy buziol :* )

Jaszka pachnąca nowym... zapachem 8)

czwartek, 19 lutego 2009

MUSIC {mini}

Przełamuję pierwsze lody mojego podirytowania całym światem, zabijania wzrokiem i napięcia które wychodziło ze mnie każdym zakamarkiem 8).

Powstało to maleństwo na bazie kart do gry.

Powstało spontanicznie. Bez większego przemyślenia wszystkiego. Po prostu wstałam w nocy. Zrobiłam i poszłam spać.


MUSIC2



i oczywiście było muzycznie. Bo nie mogło być inaczej ;)

I już wiecie jaki wpis znalazł się pod dniem wczorajszym w moim grubaśnym muzyczniku :)

Method Man feat. Lauryn Hill "Say"




Może uda mi się nadrobić zaległości na waszych blogach... nie wiem gdzie mam ręce włoży c tyle mam roboty...

buziole :*

Jasz


edit:

a tymi broszkami jestem po prostu zauroczona na maksa! :D



sobota, 14 lutego 2009

Czasami wydaje mi się,że

...coś jest nie tak.

Nie wymyślono chyba lepszej pocztówki do Jaszmurkowego świata.
Jeżeli wymyślono a ja nic o tym nie wiem proszę dać znać.
Póki co ta jest idealna.
Idealna.


(a od zaległości nadal uciekam.Uciekam jak durna).

hołk

dobrego wieczoru wam życzę :) (i nie, nie dlatego że dzisiaj jest to "święto" na W. Po prostu dobrego sobotniego wieczoru wam życzę :P).

Jasz

piątek, 13 lutego 2009

Jaszmurka rusza bioderkami - Daniel Merriweather "Change"

ajjj jaaaj jaaaaj

Nie mogę usiedzieć w miejscu. Po prostu nie mogę.
Dawno mnie nie nakręcił tak żaden kawałek o_O

Moja muzyczna fascynacja nazywa się Daniel Merriweather i jego kawałek "Change".



(żeby mu tak tą grzywkę obciąć... no żeby obciąć...)

No sami powiedzcie czy bioderka wam nie poszły w ruch? 8) (no dobra... wiem, że niektórym nie :P).

Wybaczcie, że dzisiaj tylko muzycznie.
Wybaczcie, bo zaległości mam sporo w waszych galeriach...
I również nie mam chwilowo możliwości (ani fazy) pokazania wam nowych prac.

Ale bądźcie czujni :P

Tak mnie dzisiaj roznosi ten kawałek, że mam ochotę wyjść na ulicę i tańczyć.

To byłam ja Jaszka.

Nadająca z ciemnej otchłani 8)

peace
baaaaaaaaaj

sobota, 7 lutego 2009

Psiaki szukają domu i album...

Zacznę od informacji istotniejszej. Mianowicie te cudne pasiaki szukają domu. Jeżeli ktoś byłby zainteresowany przygarnięciem ich pod swój dach- po więcej informacji zgłoście się na bloga Smutne Misie.
Psiaki są we Wrocławiu. I mam cichą nadzieję, że znajdą nowy dom...

(nie wiem od czego to zależy ale zawsze więcej uczuć wzbudzają we mnie zwierzęta a nie człowiek).





a teraz rzecz... która wydaje mi się w tej chwili najmniej istotna. No ale jest, więc pokazuję.
Album powstawał w wyjątkowych okolicznościach...po licznych przejściach jest.
Zaczęło się od faceta który wywołał mi zdjęcia nie takie pięknie czarno białe...tylko z jakimś różowym odcieniem "bo nowy papier założyłem i czegoś tam nie skonfigurowałem" yyy a co mnie to obchodzi? :| Jedno jest pewne... więcej tam nie pójdę. A potem już było z górki z tymi przeszkodami. Więc jestem średnio zadowolona.
Zdjęcia w albumie są z sesji jaką mi i mojej koleżance strzeliła Nulka z Filemonem :*:*:*. Jaja były niesamowite... mróz a my w spódniczkach, z odkrytymi plecami... i takie tam ;)

Na tyle wywołałyśmy sensację, że chłopcy siedzący w domu robili nam zdjęcia komórką o_O

Album ma wymiary 12x17 cm.



No to howk i dzięki, że jesteście :D :*

Jasz

czwartek, 5 lutego 2009

Kiedy serce jest przepełnione

przyjaźnią.

To mu dobrze. Jaszce dobrze :)

Ten weekend był magiczny, był pełen wrażeń, pełen ajjj wszystkiego było pełno :). Jestem jeszcze w lekkim letargu... mam nadzieję, że do jutra mi przejdzie ;)

Nie mam zdjęć. No po prostu nie mam. Wszystkie takie dupowate, że aż strach. Każde z innej parafii. Kaszana na maksa. A tak mnie rozpierało żeby coś zrobić. Ale powstrzymywałam się. Do czasu. Do czasu aż układając w szafce natknęłam się na kawałki tekturek. Były to różniaste grubości i już nawet niektóre z dziurkami. I tak leżałyby pewnie do usranej śmierci ale wtedy lampka mi się zapaliła pod czaszką i... no i już miałam gdzieś to, że zdjęcia są jakie są.

Dużo zdjęć... uwaga ;)



jest też kilka cytatów... które jakoś tak akurat wpadły mi w ręce i musiały się tu znaleźć ;)



a na koniec jeszcze foto, które jakoś lubię. Nie wiem czemu ale lubię :)


I ogromnie wam dziękuję za wszelkie wyróżnienia :*. Jak tylko najdzie mnie faza (i czas naglę się wydłuży :P ) to postaram się na wszelkie pytania odpowiedzieć :)

Stęskniłam się za wami :P więc lecę nadrabiać zaległości blogowe :*:*


Jaszka (jak zahipnotyzowana)