Robiłam wczoraj coś na kształt porządków... (po raz setny zabieram się do tego żeby kilka rzeczy wyrzucić...ale nie umiem bo jakaś część mnie mówi "zostaw! jeszcze się przyda" :P ).
I natknęłam się na katalogi Ikei.
I natknęłam się na katalogi Ikei.

i jak tak sobie zaczęłam je przeglądać i przeglądać... i przeglądać to pomyślałam, że już mam dość tego przeglądania ;).
No i powstał totalny spontan (co widać...), no i recycling (baza to koperty, środek zdjęcia z katalogów, naklejki i kawałek materiału).
Proszę się z tego małego krzywulca nie śmiać :P. Przeglądając go uświadomiłam sobie, że moja czaszka wkracza na inny poziom... mam chęć zmian. Chęć ułożenia sobie świata wokół siebie troszkę inaczej niż dotychczas. Dojrzewam? 8) (no czapkę noszę...to może to kolejny poziom? ahahaha ;) )
Zdjęcia w środku oczywiście nie oddają w całości tego co w domu bym mieć chciała. Ale tylko takie udało mi się wykrzesać z tych katalogów - i tak nie jest źle. 3/4 kupiłabym od razu ;) (dobrze, że mam do Ikei troszkę daleko...).
Poza tym pomaziałam sobie troszkę tak ala Elsie.
dopisek: i żeby tak jaśniej było...to dom jako dom mi się nie marzy :) Może być ale niekoniecznie. Jestem wychowana w bloku i mogę tu zostać :D. Marzą mi się tylko swoje od stóp do głów projekty wprowadzone w życie :). o.
No i powstał totalny spontan (co widać...), no i recycling (baza to koperty, środek zdjęcia z katalogów, naklejki i kawałek materiału).
Proszę się z tego małego krzywulca nie śmiać :P. Przeglądając go uświadomiłam sobie, że moja czaszka wkracza na inny poziom... mam chęć zmian. Chęć ułożenia sobie świata wokół siebie troszkę inaczej niż dotychczas. Dojrzewam? 8) (no czapkę noszę...to może to kolejny poziom? ahahaha ;) )
Zdjęcia w środku oczywiście nie oddają w całości tego co w domu bym mieć chciała. Ale tylko takie udało mi się wykrzesać z tych katalogów - i tak nie jest źle. 3/4 kupiłabym od razu ;) (dobrze, że mam do Ikei troszkę daleko...).
Poza tym pomaziałam sobie troszkę tak ala Elsie.
dopisek: i żeby tak jaśniej było...to dom jako dom mi się nie marzy :) Może być ale niekoniecznie. Jestem wychowana w bloku i mogę tu zostać :D. Marzą mi się tylko swoje od stóp do głów projekty wprowadzone w życie :). o.







no oczywiście to wygląda jak jeden wielki cukierek. I w sumie tak wyglądać miało... Patrzę na tego malucha z przymrużeniem oka - więc wam tez radzę ;)
a na koniec pozdrawiam razem z Sysunią :D i życzymy dobrego weekendu. Mój zapowiada się długi... twórczy i powalony na mózg 8) jeah jeah :*:*:*
hejkaaaaa (ala Mariolka)Jaszulinda :*:*:*
































