Po dłuuugich wojażach na obcej ziemi :P powróciłam na swoje śmieci. Jest mi cicho i pusto. A co najważniejsze czuję niedosyt :(
Nasza załoga która składała się z:
Nela - kierowca bombowca. Anioł szosy 8) Stoicki spokój i pozytywne wibracje to cała ona ;P (dziękuję Neluś za krople do nosa!! ahahahaha)
Filemon - siedzący po prawicy Neli. Gęba jej się nie zamykała. Szkoda, że nie zasnęła chociażby na pół godziny :P (w drodze do Krakowa- bo już z powrotem a i owszem)
Agnieszka-Anna - oaza spokoju. Zwinęła się w kulkę i tyle ją widziano (a w zasadzie słyszano ahahaha)
Jaszka - co ona tam robiła w tym samochodzie to ja w ogóle nie wiem... że też Nela ją wpuściła. Spała i naprzemiennie trajkotała.
W takim składzie domknęłyśmy do Krakowa w tempie ekspresowym i bezstresowym 8)
Po drodze co prawda miałyśmy małe nieprzewidziane zajście (ja z Filemonem inteligęęętnie pożarłyśmy w jakimś barze na śniadanie po hamburgerze... który był no yyy... jakby tu powiedzieć żeby się brzydko nie wyrazić... no był po prostu ohydny 8) ). No i po tym hamburgerze nie czułyśmy się jakoś szczególnie dobrze, rześko, czy jakoś tak :P Raczej było nam niedobrze, zbierało nas na wymioty (oł jee :P )a do tego śmierdziałyśmy tym barem ahahah więc jak zrobiłyśmy wejście na salę... to dziewczyny nam prawie popadały :D 8)
Było mnóstwo, mnóstwo dziewczyn! Wszystkich nie zdążyłam poznać. Ale te które poznałam... o bój Boże... co to za wariatki!!! :D
Większości krejzolek nie mogłam naskoczyć na plecy bo stan w jakim się znajdowały powstrzymywał mnie od tego i tak np. :
MonaLisa przeszła moje najśmielsze oczekiwania! Co za wariatka!!! ahahahaa Jej na plecy od razu bym wskoczyła (zaraz po tym jak pokazała mi swój tajemny skarbiec :P aahahha) ale "niestety" miała jakąś kulkę przyczepioną z przodu... którą wymiatała i robiła taniec brzucha :P MonaLiso wieeelkie lowe! i oby częściej Cię widzieć :D :*
Gizmo - o w mordeczkę... ją to sobie w ogóle inaczej wyobrażałam o_O gdyby nie wyłożyła baz, gdybym się do nich nie przyssała to w życiu bym nie powiedziała, że to ona! Gizmo normalnie Cię ubóstwiam! Na Filemona aparacie jest Twoja sesja zdjęciowa (którą z takim zapałem wykonałam 8) ahahaha)jak ją od niej wyrwę to Ci prześlę kilka kompromitujących fot z panem pingwinem 8) :P
Flora - no tą małpę to podziwiam podwójnie i potrójnie i w ogóle... no co ona z tym filcem wyprawia o_O dziobała te kuleczki z takim zapałem a ja miałam coraz większe oczy ze zdumienia. Zdolna bestyja! I jeszcze na dodatek cierpliwa - no prawdziwa nauczycielka :D :*
Ibisku! bransoletki rulezzz 8) :* no ta wariatka w ogóle przeszła moje najśmielsze oczekiwania! ahahaha Czy uwierzycie, że ona (zresztą nie tylko ona) gada więcej ode mnie?? 8) taaak to jest możliwe! :P
Costa małpa przebrzydła. Musiałyśmy jechać aż do Krakowa żeby się poznać ahahah no jaja :P szkoda, że akurat miałaś jakiegoś szpikulca w tyłku :P ale i tak Cię zmacałam i wyściskałam :*:* Teraz obawiam się co to będzie następnym razem 8)
Kamaftut ooooj na tą małpę od razu miałam ochotę wskoczyć! Ale jest taka drobniutka że mogłaby ataku Jaszki nie przeżyć ahhaha :* buziole ogromne wariatko!
K_maja no w końcu tą małpę na żywo zmacałam! Bo już myślałam, że się nie doczekam. Jak przystało na parchate towarzystwo, przywitała mnie flukami :D na na an na aj lowe ja Ciebie małpo rogata! :*
Wi moja najcudowniejsza :D :* też miałam ją okazję w końcu zmacać. Lowe maszkaro moja :*
Poza tym było mnóstwo mnóstwo cudnych dziewczyn i szalenie miło było mi was poznać :*
Z Nowalinką również się wymacałam :D na na na na :* No tą babę to kocham szalenie :* i nawet nosiłam jej różową torebkę 8) :*:*:*
Było głośno, było duuużo zakupów, było jedzenie i picie. I było zdecydowanie za krótko. Zdecydowanie. Ale i tak się cieszę, że przebyłam tyyyle kilometrów żeby się z wami spotkać :*
Zdjęcia będą - oczywiście. Tylko najpierw muszę jakieś wysępić od Filemona :P
A wieczoreeeem była impreza przedurodzinowa (w domostwie Mamami :* dzięki wielkie za udostępnienie przestrzeni :*:*:* ) naszej małpy największej, miłości parchatej Nulencji :* i mam jej za mało. I czuję niedosyt. I koniecznie trzeba myśleć o kolejnym spotkaniu!
Mam w sobie tyle emocji i informacji w mózgu, że pewnie o połowie zapomniałam i będę edytować tego posta milion razy :P
W każdym razie jedno czego jestem w 100% pewna, to to, że takie spotkania są niesamowicie potrzebne. Odprężają. Pozwalają wszystkich zmacać, dotknąć na żywo prace. Przebywanie w tak dużej ilości kreatywnych osób działa na mnie kojąco i odstresowująco :* dziękuję za spotkanie :*
Nasza załoga która składała się z:
Nela - kierowca bombowca. Anioł szosy 8) Stoicki spokój i pozytywne wibracje to cała ona ;P (dziękuję Neluś za krople do nosa!! ahahahaha)
Filemon - siedzący po prawicy Neli. Gęba jej się nie zamykała. Szkoda, że nie zasnęła chociażby na pół godziny :P (w drodze do Krakowa- bo już z powrotem a i owszem)
Agnieszka-Anna - oaza spokoju. Zwinęła się w kulkę i tyle ją widziano (a w zasadzie słyszano ahahaha)
Jaszka - co ona tam robiła w tym samochodzie to ja w ogóle nie wiem... że też Nela ją wpuściła. Spała i naprzemiennie trajkotała.
W takim składzie domknęłyśmy do Krakowa w tempie ekspresowym i bezstresowym 8)
Po drodze co prawda miałyśmy małe nieprzewidziane zajście (ja z Filemonem inteligęęętnie pożarłyśmy w jakimś barze na śniadanie po hamburgerze... który był no yyy... jakby tu powiedzieć żeby się brzydko nie wyrazić... no był po prostu ohydny 8) ). No i po tym hamburgerze nie czułyśmy się jakoś szczególnie dobrze, rześko, czy jakoś tak :P Raczej było nam niedobrze, zbierało nas na wymioty (oł jee :P )a do tego śmierdziałyśmy tym barem ahahah więc jak zrobiłyśmy wejście na salę... to dziewczyny nam prawie popadały :D 8)
Było mnóstwo, mnóstwo dziewczyn! Wszystkich nie zdążyłam poznać. Ale te które poznałam... o bój Boże... co to za wariatki!!! :D
Większości krejzolek nie mogłam naskoczyć na plecy bo stan w jakim się znajdowały powstrzymywał mnie od tego i tak np. :
MonaLisa przeszła moje najśmielsze oczekiwania! Co za wariatka!!! ahahahaa Jej na plecy od razu bym wskoczyła (zaraz po tym jak pokazała mi swój tajemny skarbiec :P aahahha) ale "niestety" miała jakąś kulkę przyczepioną z przodu... którą wymiatała i robiła taniec brzucha :P MonaLiso wieeelkie lowe! i oby częściej Cię widzieć :D :*
Gizmo - o w mordeczkę... ją to sobie w ogóle inaczej wyobrażałam o_O gdyby nie wyłożyła baz, gdybym się do nich nie przyssała to w życiu bym nie powiedziała, że to ona! Gizmo normalnie Cię ubóstwiam! Na Filemona aparacie jest Twoja sesja zdjęciowa (którą z takim zapałem wykonałam 8) ahahaha)jak ją od niej wyrwę to Ci prześlę kilka kompromitujących fot z panem pingwinem 8) :P
Flora - no tą małpę to podziwiam podwójnie i potrójnie i w ogóle... no co ona z tym filcem wyprawia o_O dziobała te kuleczki z takim zapałem a ja miałam coraz większe oczy ze zdumienia. Zdolna bestyja! I jeszcze na dodatek cierpliwa - no prawdziwa nauczycielka :D :*
Ibisku! bransoletki rulezzz 8) :* no ta wariatka w ogóle przeszła moje najśmielsze oczekiwania! ahahaha Czy uwierzycie, że ona (zresztą nie tylko ona) gada więcej ode mnie?? 8) taaak to jest możliwe! :P
Costa małpa przebrzydła. Musiałyśmy jechać aż do Krakowa żeby się poznać ahahah no jaja :P szkoda, że akurat miałaś jakiegoś szpikulca w tyłku :P ale i tak Cię zmacałam i wyściskałam :*:* Teraz obawiam się co to będzie następnym razem 8)
Kamaftut ooooj na tą małpę od razu miałam ochotę wskoczyć! Ale jest taka drobniutka że mogłaby ataku Jaszki nie przeżyć ahhaha :* buziole ogromne wariatko!
K_maja no w końcu tą małpę na żywo zmacałam! Bo już myślałam, że się nie doczekam. Jak przystało na parchate towarzystwo, przywitała mnie flukami :D na na an na aj lowe ja Ciebie małpo rogata! :*
Wi moja najcudowniejsza :D :* też miałam ją okazję w końcu zmacać. Lowe maszkaro moja :*
Poza tym było mnóstwo mnóstwo cudnych dziewczyn i szalenie miło było mi was poznać :*
Z Nowalinką również się wymacałam :D na na na na :* No tą babę to kocham szalenie :* i nawet nosiłam jej różową torebkę 8) :*:*:*
Było głośno, było duuużo zakupów, było jedzenie i picie. I było zdecydowanie za krótko. Zdecydowanie. Ale i tak się cieszę, że przebyłam tyyyle kilometrów żeby się z wami spotkać :*
Zdjęcia będą - oczywiście. Tylko najpierw muszę jakieś wysępić od Filemona :P
A wieczoreeeem była impreza przedurodzinowa (w domostwie Mamami :* dzięki wielkie za udostępnienie przestrzeni :*:*:* ) naszej małpy największej, miłości parchatej Nulencji :* i mam jej za mało. I czuję niedosyt. I koniecznie trzeba myśleć o kolejnym spotkaniu!
Mam w sobie tyle emocji i informacji w mózgu, że pewnie o połowie zapomniałam i będę edytować tego posta milion razy :P
W każdym razie jedno czego jestem w 100% pewna, to to, że takie spotkania są niesamowicie potrzebne. Odprężają. Pozwalają wszystkich zmacać, dotknąć na żywo prace. Przebywanie w tak dużej ilości kreatywnych osób działa na mnie kojąco i odstresowująco :* dziękuję za spotkanie :*
edit 1
Wstawiam foty póki co ukradzione na beszczela od Nowalinki :D :* (lowe kochana :* )
Grupowe foto :D na scenie 8) Gizmo, Ibisek, Nowalinka, jaaaa, Wisani, Kamaftut i K_maja :D :*

Latałam z piórami parchatymi przy tyłku :P i strzelałam foty 8)

Jak się nad czymś mooocno skupię to mi się twarz dziwnie zmienia hmm hmm agagagaga uguguugu Tu Z Agnieszką-Anną i K_mają :* (która już dumnie na swym dekoldzie całuśnym pręży prezent od Flory :P )









28 komentarze:
Własnie edytujesz i mięszasz a jeden taki uhak to sie dostac nie mógł!!!! Kara musi być myszy, myszy wysłaaaneee!!!!!! Dziś wysyłam wszystkim na potęge, bo dużo mi juz nie zostało hahahahaahah jak ja sobie wyobraże to macanie to o matulu hahahahahah zdecydowanie za bujną wyobraznie mam hahahahahahahha ja sobie w domu siedziała i stękałam do ściany, mówie Ci jak cudnie było tralalalalalla wcale ale to wcale nie zazdraszczam!!!!
Uhaku... no wiesz... beznadziejnie było... ahahhaa 8) nie rzucaj tymi myszami bo nie masz czego żałować :P
lowe maszkaro Ty moja! :*:*:*
No, a teraz do nauki! :))))) Się stęskniłam normalnie :)
Ty się Jasz ciesz , że ja byłam nie w formie ze szpila w doopie bo jakbym rozpuściła paszczaka jak taka jedna wariatka to by dopiero się działo... zmogła mnie choroba mojej dziuplowatej Nelci.. jazda 190km/h i odkręcenie się koła w aucie i telefony mojego Męża słownie co pięć q minut.. Kochanie nawigacja sie wysypała i niewiem jak mam trafić do Ciebie .. no i koszt wycieczki buahahah 400 zeta letko jestem wstrząśnięta nie mieszana .. a Cię love od pierwszego wejrzenia
Że jak? że co??? chyba mnie musiałaś z kimś innym pomylić... ja NIGDY nie chciałam być nauczycielką!!! i do zręczności w filcowaniu mi daleeeeeeeeeeeeko!!! to chyna nie byłam ja.... ale w takim tłumie to całkiem możliwe... hyhyhyhyhyhhhhyyyyyyyy....
A tak poza tym to cieszę się, że się mogłam ustawić w kolejce do zmacania Ciebie!!! LOWE najnormalniej.... dawno nie widziałam takiej ekstra zakręconej krejzolki!!!! Szkoda, że się obijałaś i nic nie zrobiłaś... to by dopiero był czad!!
Yyyyyyyyyyyyyyyyyy, a która to Ty byłaś właściwie, bo nie pamiętam ??!!
Hyhyhyhyhyhyhy Jasz maupo :* lowe odwzajemniona, z Tobą mogę skakać nawet przez płoty i inne takie tam robić rzeczy hahahahhahahahaha
Gulko chyba wykasuję Twojego posta ahahah za przypominanie mi o obowiązkach :P shshaha :* lowe!
Costa... a bo ja tam wiem... te trutnie Twoje w tyłku to mą wyobraźnię tylko rozbudowały ahahaha :* dzielna jesteś kochana :* do następnego razu!
Floro sikam ze śmiechu :D ahahaha niii to na bank byłaś Ty! Ty z tym harpunem latałaś 8) cuda! :*
Wi... a tak właściwie to ja nie jestem pewna czy to byłaś Ty...
hmmm
aahahhahaha
Zazdroszczę tych spotkań!
"czy Ty to Ty, a Ja czy to ja ... " :nutki: ahahahahahahahaha
Nawet nie wiesz parcholcu jak się cieszę, że tam byłam :D A te fluki które mam teraz w nosie ... prawie jakbym miała cząstkę Ciebie w domu hahahahahahahhaha :*
aaaaaaaaaaaaaaaa co za relacja!!! ja się nadal dołuję, ze nie mogłam być ze swoimi, ale liczę ze coś bliżej mi się trafi!! moze jasz Białystok zwerbuje do spotkania??!;)
Ajajaj, zazdraszczam strasznie spotkanka. Kolejne takie większe spotkanie zdecydowanie musi się odbyć bardziej na północy!
oj jak dobrze że prawie nic nie zrobiłaś jak mnie nie było , nie miałam za duzo oglądania hahahah;)):*
ale do rzeczy - po pierwsze myslałam ze na bloga szafiarskiego trafiłam ,przez te botki(lowe, za rajstopy jeszcze bardziej ..nie czuje sie osamotniona)
a po drugie czuje sie niedopieszczona bo nie byłam na spotkaniu i nikt mnie nie macał ..masakra!:))
a po trzecie filcaki o jezuojezuniemoge
i eee hmm kartka pomarańczowo rózowa mnie powaliła serio serio nie mogłam sie odkleic
no ! moze jeszcze tu wróce
:*
jak mogłaś...???!! No jak mogłaś nie wspomnieć o naszym 'samnasam'w toalecie???? Naprawdę tak mało to dla Ciebie znaczyło??? a było tak cudownie... hahahaha lowe kochana!!! Mam nadzieję macać Cię częściej :*
Ech, Parchata Maupko Ty :*
Ciesze się, że znowu zobaczyłam Ciebie i Twój zwinny jęzor na wierzchu ;)
Normalnie cuda nim wyczyniasz ;D
Ach miło było wyściskać Ciebie i parę innych "babeczek"...szkoda tylko, że tak rzadko i długo trzeba czekać na kolejną możliwość...ale dobre i to :))
P.S.Pamiętaj, przekaż osobiście uściski Gulce! :)
Kocham Cię prawie ślepo :*
o matko matko matko..............
czytam ten opis i jak na gali oscarów się czuje, no i na dodatek w pierwszej dwudziestce się znalaząłm :D :hehehhhe: normalnie padłam po raz drugi.
tajny kramik , taniec brzucha, pingwiny zza kotary, normalnie ja nie wiem czy aparat Filki to pomieścił i przyjął.............. Jaszka to wariatka, bez dwóch zdań ! senk ju.
Obawiam się, że własnie dlatego, dlatego!!!, Filka jeszcze tych zdjęć nie pokazała NIKOMU... tylko sprzedała gdzieś, do jakiegoś brukowca, i teraz brzuszysko grzeje gdzieś w ciepłych krajach...
Jeśli to czytasz FILENCJO wielmożna... pokazuj zdjęcia!!!! i to już!!
weź no Ty Jaszka wpłyń na nią... plisss
z niecierpliwoscia czekam na jakies zdjecia, bo opis bardzo ciekawy, przydaloby sie jeszcze wasze pyszczki poogladac :D
Jasz!!!!!!
Aaa, dostałam!!!!!!!
Kocham cię:*
Hehe, wybaczam Ci kradziocha fotek :)
Jaszmulindo! słyszałas? masz mi przekazać uściski osobiście maupo :) od Nowalinki :)) na nastepnym spotkaniu wymusze to na Tobie, HA!
Ale fajoskie foty :) Jakaś maszkara Cię z lekka przygniotła na jednym hyhy.
Hahahhahahahah na jednym fotku oczywiście hahahhahaha
hahaha dobrze że długa notka przynajmniej:P
boskie foty:*
Qlko to koniecznie musisz się na jakimś zjawić! nie ma innej opcji :* :D
Wi i to jaką!! jaką! tą najparchaciwszą z możliwych :P
Patis no ja się jakoś zmobilizowałam :P się pomyśli się 8)
Juunka najgorszy problem to kasa na bilety :\ reszta do załatwienia -jadę wszędzie :p ;) ahahhaa
Batorku no ja czuję, że Tobie na plecach mogłabym posiedzieć... oj mogłabym! :P :* dziękować i się cieszyć że żyjesz :D :*
K_maju... ależ.. ależ... ja te wspomnienia ... to zdarzenie chciałam zatrzymać dla siebie! oł noooł teraz wszyscy wiedzą :P
Nowalinko ja też ogrrrromnie się cieszę, że znów mogłam Cię zmacać! :*:*:* Gulkę wycałuję- a jakże 8) na na an na
Mona... ale jaka Jaszka? która to? wariatka?? o dzyzas... ja jej nie zauważyłam 8) ahahaha :*:*
Floro- no Filemon to małpa jedna przebrzydła.. leniwa - i pokazać nie chce...
Lula - obiecuję, że jak tylko Filka ruszy swym parachtym paluchem i wstawi foty od razu jej kradnę:P
Qlko- no to ogrooomnie się cieszę! (jakie wyznanie... zawstydziłam się... :*:*:*:* )
Wi a usiadł na mnie jakiś meka kika wielki klocek 8), no taka ona obszerna że się na mych wątłych udach nie zmieściła 8) ahahahhaa
Laro wybacz,że długa- i tak o 3/4 skróciłam. bo już nie dałam rady pisać ahhahaha
HAHAH stoici spokój...ale żeś mnie podsumowała, ale w sumie jako kierowca wyłączam sie całkowicie ;-))))))))))))))))))) oj córciu kropelki zawsze ci podam AAAAAAAAAAAAA
Jaszka - skakać po mnie można, to żem mała i scupła to nie znaczy że nie mam wielkiego duuucha w sobie :P
Cieszę sie, ze znowu sie zmacałyśmy, normalnie nie mogę pokazywać zdjęć ze spotkania, bo małżonek mnie już nie puści na taki spęd :d
i do następnego razu,
a gdzie więcej zdjęć, wytargaj cosik od Jolki bo jak nie to ja sie do niej pofatuguję ! ;)
Jaszka - no rulez, rulez ;) Nawet nie wiesz, jak się ucieszyłam widząc jeszcze kogoś mającego tą samą pasję zbierania koralików Pandory :)
A co do gadania - hmmm nie sądziłam, że aż tak dużo gadam, hihihihi. Cieszę się, że mogłam Ciebie poznać :*:*:*:*:*:*
No i że mogłam Cię czymś zaskoczyć ;)
Prześlij komentarz